|
|
|
|
|
____________________________________________________________________
Głupia ja, wczoraj wybrałam się na zakupy. Wcześniej oczywiście siadłam przed tym diabelskim urządzeniem zwanym potocznie - kompem, no i zrobiłam listę zakupów, wykalkulowałam, co taniej i co bardziej opłacalne. Wyłudziłam 20 zł.(tak i owszem, jedynie 20 zł potrzebowałam na owe zakupy, liczenie się opłacało, bo pierwowzór kosztowałby mnie ponad 40, ał.) Tata dał się ubłagać i podwiózł mnie, pogoda nie zachęca do schadzek, a ostatnimi czasy i do środków komunikacji miejskiej mam niemałą awersję. Właśnie, jutro do szkoły. Ał. Tak mi błogo było, że nawet nie jestem w stanie opisać swoich ferii. Pociesza mnie fakt, że to ostatnie, ostatnie, OSTATNIE 3 miesiące, które spędze w jakiejkolwiek szkole z przymusu. Koniec liceum to frajda niezmierna. I choć każdy wie, iż nie żywię uczuciem alkoholi, to chyba się ze szczęścia napiję. Co prawda mogłabym też ze szczęścia przeczytać ksiażkę, kupić sobie nowy film, albo płytę... ale tak powszechne to picie alkoholu na smutek/z radości/bo tak, że może i się skuszę. Zresztą, ja tu gadki-szmatki, a co jeśli zostanę jeszcze na rok? To wcale nie takie mało prawdopodbne, zważywszy na moje starania...a raczej kompletny ich brak. No, a jak nie zdam matury, to...to pójdę do szkoły "Ochrony i coś tam, coś tam". Zostanę ochroniarzem. W Tesco ponoć. Albo też alternatywę mi dali, Carrefour. Też jakiś sposób na życie, prawda? Głosuj (0) Komentuj nr wpisu: 1347. autor: sonja ____________________________________________________________________ |
ARCHIWUM
2012 LINKI
Inspirują mnie:
design by gingery image from www.pbase.com |
|
|
|
|