Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Anioł Stróż - nawet on zakrył twarz
KSIEGA

LINKI

Inspirują mnie:
Lilith
Tangerine Dream
Portishead
Florence + The Machine
Peter Hammill
Nefilim
The Cure
Genesis
Nine Inch Nails
David Bowie
Death Cab For Cutie
Closterkeller
Sonata Arctica
Emilie Autumn
Cristal Snow
Sinead O'Connor
Zasłyszane w środowej audycji Anji:
Zola Jesus
Archive
Antimatter
Bel Canto
Hatestory
Angelfish
1984
"Śmieje się klepsydra
wolno odsypując czas,
z urokiem nieodpartym"
Dodaj

ARCHIWUM

2012
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2011
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2010
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2009
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Luty
Styczeń
2008
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Lipiec
Czerwiec
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2007
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień



Blog.pl

design by gingery


____________________________________________________________________

Po raz kolejny sięgnęłam po płytę, którą skrzętnie mam ukrytą, w sercu przede wszystkim - "tOMEk beksiński". Pewnie wspominałam już o niej xtysięcy razy, ale w takim razie dziś będzie xtysięcznypierwszy. Piosenka "Po deszczu" wykonana przez moją gotycką królową Anję Orthodox powala mnie za każdym razem wręcz na kolana! Szczególnie w dzień taki jak dziś, kiedy za oknem ciemno, pochmurnie i deszczowo, piosenka dodaje temu wszystkiemu klimatu, wszystko to staje się podwaliną do przemyśleń i refleksji...nad życiem? I być może przez słowa w piosence "podaj mi dłoń, bądź ze mną do końca" być może też nad tym, kogo kochamy? Kto dla nas jest ważny?

Ok, reklamę znów zrobiłam, a co! To teraz życie... życie, życie. Matura z ustnego polskiego zdana na marne 75%, choć ponoć "I tak jest nieważny wynik, ważne, że zdana". 
I znów zaczął się depresyjny nastrój, posiliłam się pizzą, mój skurczony od trzydniowej głodówki żołądek przyjął ją jako-tako. Choć po trzecim kawałku powiedział "dość!" i tak jest jakiś sukces... Może wracam do zdrowia? Fizycznego, póki co.

Znów zaczynam się z ludźmi żegnać. Wolę się nawet nad tym nie zastanawiać, mówię swoim palcom "ok, piszcie co chcecie, żegnajcie się z kim chcecie", jeszcze z tego myślenia mogłoby wyrosnąć coś gorszego.. a mnie już naprawdę nie potrzeba więcej zmartwień.

Czekając na wyniki matury, chwilę rozmawiałam z panem Ł., tęskniłam za nim... cholera, Jego "olewanie" i bardzo protekcjonalny stosunek do ludzi mnie tak - zeby nie użyć słowa podnieca - frapuje, że ... oh... 
Czemu niektórzy, do cholery jasnej, mają taki dar do komplikowania sobie życia?


Komentuj
nr wpisu: 1362
autor: sonja

____________________________________________________________________